Horse, horse, my kingdom for... C16H13ClN2O

2008-12-23 20:01:01

-Mamo, mamo, choinka się pali
-Nie mówi się że sie pali, tylko że się świeci
-Mamo, mamo... firanki się świecą!

   Ktoś mądry kiedyś powiedział "Im więcej czytam, tym mniej piszę, bo czytając innych uświadamiam sobie jak beznadziejnie piszę". Uświadamiając siebie stwierdziłem, że chciałbym wszystkich uświadomić, a skoro chcieć w tym wypadku znaczy móc, to... czujcie się uświadomieni.
   Jeszcze jedna kolęda i dokonam destrukcji radioodtwarzacza, sory Rysiek [Rynkowski - przyp. red.], nie lubię brązu. Jeszcze jeden świąteczny łańcuszek na gg tudzież innych naszych klasach a dokonam starannego podziału znajomych na tych, którzy mnie wkurwiają i na tych, których pierwsza grupa również wkurwia.
   Nie lubię świąt. Nie lubie Melencolii ukrywającej się pod potoczną nazwą świątecznej atmosfery. Nie lubię ubierania choinki, przy której zbiera się cała rodzina pod pretekstem jeszcze większej integracji rodzinnej. Gdybym zaczął pisać wszystko, czege nie lubię, przegapiłbyś święta na czytanie, Drogi Nieświadomy Czytelniku. Parafrazując pewnego znajomego biochema z kolczykami w kształcie głównego bohatera Domu dla zmyślonych przyjaciół pani Foster, udławcie się opłatkiem.

I niech wam karp stanie ością w gardle.



Niewesołych świąt ;)



skomentuj (6)
Strona główna